„Życie Pi” – wszystkie oblicza Boga

“Bóg umarł” – pisał kiedyś Nietzsche. Autor książki – Yann Martel – oraz twórcy filmu chyba nie zgadzają się z tym twierdzeniem, bo w “Życiu Pi” Bóg żyje i ma się całkiem dobrze. W trakcie tej recenzji to niebezpieczne słowo pisane z dużej litery “B” padnie jeszcze nie raz. I to jest zarówno zachęta, jak i przestroga – zwłaszcza dla tych, którzy uczuleni są na takie tematy w każdej postaci. “Życie Pi” dostarcza ich w ilościach hurtowych, choć miłośnicy prowokacyjnych pytań mimo wszystko mogą pozostać rozczarowani.

„Hobbit” – starzy przyjaciele wciąż mają się dobrze

Bałem się tego filmu. Bałem się, że to już nie będzie ten sam świat. Przerażały mnie doniesienia o rozciągnięci tej prościutkiej w gruncie rzeczy historii aż na trzy długie filmy. Mimo wszystko wszedłem na salę kinową i po 15 minutach… strach minął. To wciąż to samo Śródziemie. Ten sam klimat, ta sama opowieść snuta przez znajomego barda. Z całą pewnością nie jest idealna, ale szlag by to! Stęskniłem się…

„Whisky dla aniołów” – co za dużo to niezdrowo

Boże, jak Ja nie lubię pisać recenzji średnich filmów. „Whisky dla aniołów” to idealny przykład takiego średnika, co do którego trudno się ustosunkować emocjonalnie inaczej niż na zasadzie – OK, było całkiem przyzwoicie. Raz jest fajnie, a za chwilę po prostu nudno. Idealna sinusoida, której efektem jest standardowy do bólu przeciętniak. Chociaż dość sympatyczny.

„Życie Pi” – wszystkie oblicza Boga

“Bóg umarł” – pisał kiedyś Nietzsche. Autor książki – Yann Martel – oraz twórcy filmu chyba nie zgadzają się z tym twierdzeniem, bo w “Życiu Pi” Bóg żyje i ma się całkiem dobrze. W trakcie tej recenzji to niebezpieczne słowo pisane z dużej litery “B” padnie jeszcze nie raz. I to jest zarówno zachęta, jak i przestroga – zwłaszcza dla tych, którzy uczuleni są na takie tematy w każdej postaci. “Życie Pi” dostarcza ich w ilościach hurtowych, choć miłośnicy prowokacyjnych pytań mimo wszystko mogą pozostać rozczarowani.

Continue Reading

„Hobbit” – starzy przyjaciele wciąż mają się dobrze

Bałem się tego filmu. Bałem się, że to już nie będzie ten sam świat. Przerażały mnie doniesienia o rozciągnięci tej prościutkiej w gruncie rzeczy historii aż na trzy długie filmy. Mimo wszystko wszedłem na salę kinową i po 15 minutach… strach minął. To wciąż to samo Śródziemie. Ten sam klimat, ta sama opowieść snuta przez znajomego barda. Z całą pewnością nie jest idealna, ale szlag by to! Stęskniłem się…

Continue Reading